sobota, 10 lutego 2018

Omlet cesarski z malinami, musem z marakui i gruszką nashi


Są klasyczne omlety, na słodko, na słono. Są naleśniki, pancakes, placki, racuchy... I jest też przepyszny omlet cesarski, w Austrii zwany kaiserschmarrn, w Polsce nie tak popularny i mało doceniany. A jest co doceniać! To puszyste kawałki ciasta, z lekko skarmelizowanym brązowym cukrem na wierzchu i wspaniałymi dodatkami. Poznałam go dopiero w tym roku i to zdecydowanie była miłość od pierwszego kawałka! Gorący omlet, roztapiające się mrożone maliny, słodka gruszka nashi, soczyste pomarańcze i kwaśny mus z marakui - to mój przepis na wspaniały początek dnia! I wspaniały pomysł na walentynkowe śniadanie dla ukochanej osoby ❤️




Składniki:
2 jajka
łyżka mąki
łyżka cukru trzcinowego
szczypta soli
cynamon
szczypta cukru trzcionowego
płaska łyżka masła klarowanego

dodatki:
- mrożone maliny
- gruszka nashi
- krem z marakui (marakuja ratatuja ze stragansmaków.pl)
- prażone płatki migdałów
- świeże listki mięty


Na początku oddzielamy żółtka od białek - żółtka ucieramy z cukrem na puszysty kogel-mogel, a białka ubijamy z solą na sztywną pianę. Powoli, ale bardzo dokładnie łączymy obie masy. Na tyle mocno, żeby konsystencja była jednolita, ale jednocześnie delikatnie, żeby piana nie opadła.  Nad miską przesiewamy mąkę.
Na patelni rozpuszczamy masło klarowane. Wylewamy na nią przygotowaną masę i czekamy, aż lekko się zetnie od spodu, wtedy przewracamy na drugą stronę. I najważniejszy krok - za pomocą szpatułki kroimy omlet na kawałki, posypujemy cynamonem i cukrem i dalej podsmażamy. Kiedy będzie już pięknie rumiany, przekładamy go na talerz i posypujemy ulubionymi dodatkami.

 Zanim przełożysz omlet na talerz - spróbuj. Ciasto jest dość grube, więc warto sprawdzić czy na pewno już się usmażył. 

 Żeby uprażyć płatki migdałów sypnij garść na suchą patelnię i praż na małym ogniu. Uważaj, żeby się nie przypaliły!

 Z doświadczenia wiem, że kogel-mogel samoistnie znika łyżką prosto do ust ☺ więc polecam użyć jedno żółtko więcej. 








9 komentarzy:

  1. O mamuniu, ależ to musiało być dobre! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy przepis, wygląda smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam marakuje, szkoda, że ciężko jest dostać w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ostatnio pojawiają się coraz częściej w supermarketach :)

      Usuń
  4. Ależ to brzmi i wygląda pięknie, jak w najlepszej restauracji :)

    OdpowiedzUsuń