niedziela, 21 maja 2017

Gnocchi z batatów & pesto z jarmużu


Bardzo rzadko korzystam w kuchni z ziemniaków - zaryzykuję stwierdzeniem, że mogłyby dla mnie nie istnieć. Za to bataty co to innego! Jako frytki, chipsy a najlepiej pod postacią gnocchi. Ta delikatna słodycz, lekko wyczuwalna w tych kluseczkach nadaje im ciekawy posmak, którego nie znajdziecie w zwykłych ziemniaczanych gnocchi. 

Pewnie nie zobaczylibyście tego przepisu, gdybym pewnego ranka nie przeglądała Green Kitchen Travels, książki Davida i Louise, autorów bloga Green Kitchen Stories (oraz książki o tym samym tytule). To niesamowicie ciekawa pozycja, jeśli chodzi o książki kulinarne, bo inspirowana i napisana na podstawie podróży po różnych zakątkach świata. Polecam szczególnie tym, którzy tak jak ja uwielbiają podróżować i poznawać lokalne przepisy. A zdjęcia, które znajdziecie w środku są cudowne i z pewnością zachęcą do kulinarnych wycieczek!







Składniki:

  • 250g batata 
  • 60g mąki z quinoi
  • 80g mąki ryżowej
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli

  • 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatałowej

Przepis:

Rozgrzej piekarnik do 220 stopni. Bataty przekrój na pół i ułóż na papierze do pieczenia - ważne, żeby leżały przeciętą stroną do dołu. Piecz przez około 30 minut, aż do zmięknięcia słodkich ziemniaków.
Po tym czasie odstaw go do ostygnięcia, a następnie wydrąż środek. Przełóż go do szerokiej miski i dokładnie rozgnieć widelcem. Dodaj ubite jajko, sól i gałkę muszkatałową - wymieszaj, aż do połączenia. Przesiej oba rodzaje mąki i dodaj 2/3 z nich do ciasta. Wymieszaj wszystko.
Stolnicę posyp pozostałą częścią mąki i wyłóż masę. Delikatnie wyrabiaj ciasto, dodając więcej mąki w razie potrzeby. Masa powinna być wilgotna, ale nie klejąca. Podziel ciasto na mniejsze porcje (u mnie 4) i z każdej z nich uformuj wałek o grubości ok. 1cm. Przecinaj ciasto na kluseczki o szerokości 2,5cm. Widelcem oprószonym mąką delikatnie dociskaj do każdej kluseczki, żeby uzyskać wzorek.
Gnocchi (najlepiej w kilku porcjach) wrzuć do osolonego wrzątku. Kiedy wypłyną na powierzchnię (po około minucie) i po odczekaniu ok. 30 sekund, delikatnie je wyciągnij.
Serwuj z oliwą i parmezanem lub ulubionym sosem czy pesto - dzisiejsza propozycja to pesto z jarmużu (TUTAJ PRZEPIS)

 Przepis na podstawie książki Green Kitchen Travels 

Jeżeli taka porcja kluseczek to dla Ciebie za dużo - możesz ostudzić je po ugotowaniu i zamrozić :)

 Polecam również serwowane z sosem pomidorowym na białym winie (link) lub pesto miętowo-bazyliowym (link)

Oki, oki, czas na gnocchi!



1 komentarz: