sobota, 23 lipca 2016

Tahini czyli pasta sezamowa

 Tahini to nic innego jak masło z nasion sezamu. Samo w sobie nie ma wyśmienitego smaku i moim zdaniem nie nadaje się do wyjadania łyżeczką ze słoika. Stanowi jednak ważny składnik wielu bliskowschodnich smakołyków. Dodaje się ją do hummusu, chałwy czy baba ghanoush (pasta z bakłażana). Oczywiście możemy po prostu ją kupić, ale o ile większa będzie satysfakcja jeśli przyrządzimy ją w domu? Przekonajcie się sami!



Składniki:
  • 1 szklanka łuskanych nasion sezamu
  • olej roślinny

Sezam wysypać na suchą patelnię i chwilę prażyć, aż uzyskają delikatnie złoty kolor. Najlepiej robić to na małym ogniu, ciągle mieszając.
Następnie nasiona przesypujemy do blendera kielichowego lub Thermomixa i miksujemy aż do uzyskania lejącej się masy. Co jakiś czas trzeba zebrać pastę ze ścian i znów miksować. Nie zdziwcie się jeśli na początku uzyskacie sezamową mąkę - po chwili w blenderze zamieni się w kremową masę. Czasami do jej przygotowania wystarczą same ziarna sezamu, jednak zdarza się, że trzeba dodać odrobinę oleju roślinnego (mnie też to spotkało, dodałam słonecznikowego). Bądźcie ostrożni, żeby z nim nie przesadzić! :) Jedna łyżka oleju na szklankę nasion powinna załatwić sprawę - w razie potrzeby dodajcie więcej.
Gotową pastę przełóżcie do słoika. Można ją przechowywać w lodówce około 2-3 miesiące. Założę się jednak, że szybko wykorzystacie ją do przygotowania pyszności! Sama niebawem ją wykorzystam w moich przepisach :)

 Użycie niełuskanych nasion sezamu doda tahini bardziej gorzkiego smaku.

Wytrwałości w miksowaniu!

41 komentarzy:

  1. Już kilka razy się przymierzałam i jakoś jeszcze nigdy nie zrobiłam. Twoja wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie zdecydowałabym się na jej przygotowanie, gdyby nie fakt, że pokochałam hummus,a tahini to istotny składnik w jego przygotowaniu :)

      Usuń
  2. Dziekuje za przepis, kupowana pasta jest dosc droga, musze zrobic ja koniecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka przygotowana w domu jest najlepszym rozwiązaniem :)

      Usuń
  3. Zajrzałam z ciekawością. masz bardzo fajne przepisy .Zagoszczę tu,jeśli pozwolisz...??
    Sezam mam moze sie odwarzę na pastę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam! Uprzedzam, że pasta sama w sobie nie należy do smacznych ale jest niezbędna do innych potraw :)

      Usuń
  4. No właśnie ,do hummusu ,który uwielbiam ,idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce podzielę się przepisem również na najpyszniejszy hummus :)

      Usuń
  5. Kiedyś robiłam tahini z samego sezamu, bez oleju - wyszła ok, ale wolę kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyznaję zasadę, że domowe smakuje lepiej :)

      Usuń
    2. A mi ta sklepowa bardziej smakuje - pewnie kwestia sezamu i stopnia zmiksowania :P

      Usuń
  6. Pyszna w hummusie z suszonym i pomidorami i w ciasteczkach...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z hummusem zgadzam się w 100%. W ciasteczkach? - powiedz więcej na ten temat! :)

      Usuń
  7. domowej jeszcze nie robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że coś takiego jest, więc tym bardziej, że można coś takiego zrobić. Może to dlatego, że nie zagłebiam się w bliskowschodnią kuchnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie też bym jej nie robiła, gdyby nie moja miłość do hummusu i chałwy :)

      Usuń
  9. Uwielbiam, mam w domu i często korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystko co domowe jest najlepsze, choć tahini robię bardzo rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabieram się już za nią i zabieram :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby wreszcie się udało :)

      Usuń
  12. Uwielbiam tahini i oczywiście tradycyjny hummus <3

    OdpowiedzUsuń
  13. To przyjemność zrobić coś samemu w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Baardzo lubimy tahini ale zawsze gdy robimy je same wychodzi nam gorzkie :P Podejrzewamy, że nasz młynek za bardzo ogrzewa ziarenka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo używacie sezamu niełuskanego - on też nadaje gorzki smak :)

      Usuń
    2. Na pewno jest łuskany ale młynek jest już leciwym dziadkiem, więc wybaczamy mu to. Masło z orzechów ziemnych też czasem wyjdzie nam gorzkie gdy za długo już młynek używamy :P Ale teraz dorwałyśmy nowy sprzęt w Lidlu więc trzeba go pod tym względem wypróbować :D

      Usuń
    3. Ja do takiej ciężkiej roboty (tj. tahini, masła orzechowego czy hummusu), gdzie zależy mi na gładkiej konsystencji, wykorzystuję Thermomixa :)

      Usuń
  15. Mnie tahini samo w sobie smakuje, bo jest gorzkawe. Mieszam je z miodem i wtedy jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie preferuję słodsze smaki, dlatego tahini wykorzystuję tylko jako "przyprawę" ;)

      Usuń
  16. a ja uwielbiam wyjadać łyżeczką ! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie zastanawiałam się nad kupnem gotowej (do hummusa), ale w sumie nie wiedziałam, ze tak łatwo się ją robi;_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobienie zajmuje chwilę, a jaka satysfakcja :)

      Usuń